Czy istnieje kobiecy punkt G?

Czy kobiecy punkt G istnieje ? Czemu w ogóle pada takie pytanie ?

Otóż dlatego, że bardzo dużo kobiet nie wie, że ma ten punkt i w ogóle z niego nie korzysta.

kobiecy punkt G

Punkt G jest, istnieje naprawdę. Jest on znaczącym organem znajdujący się w tkance jamistej otaczającej cewkę moczową. Dokładnie rzecz biorąc zlokalizowany jest on na górnej ścianie pochwy, zaraz za jej wejściem. Bardzo łatwo go wyczuć – ma pofałdowaną strukturę przypominającą orzech włoski. Odpowiednio pieszczony powiększa się i twardnieje, podobnie jak penis.

O punkcie G, zwanym również kobiecą prostatą wiedziano już w starożytnych Chinach, Indiach, w starożytnej Grecji czy też w Rzymie.

Dlaczego współczesna kultura zachodnia milczała do tej pory na ten temat ?

Przyczyniła się do tego epoka wiktoriańska, gdzie zaczęto wmawiać kobietom, że nie ma punktu G, orgazmu z nim związanego i wytrysku. Wymagano wówczas od kobiet, aby przeżywały orgazm w ciszy, bez żadnych ”fajerwerków”. Po prostu zbyt okazałe przeżywanie orgazmów ze strony kobiet było do niedawna w złym guście. Dopiero lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego wieku wiele w tym zakresie zmieniły. Na podstawie badań i dociekań wielu naukowców,a przede wszystkim samych kobiet, okazało się, że orgazm wywołany stymulacją punktu G daje kobiecie najwięcej satysfakcji.

Zostało potwierdzone, że punkt G istnieje i potrafi sprawić kobiecie wiele przyjemności. Niestety pobudzania punktu G trzeba się nauczyć. Przeczytasz o tym w artykule: Kobiecy punkt G i kobieca ejakulacja